Opublikowano:

W czym na plac zabaw

W lecie temat jak najbardziej na czasie, czyli jak ubierać dziecko, aby go nie przegrzać…

Czy wy też macie problem w co ubrać dziecko na plac zabaw? Jak wybrać strój, aby dziecka nie przegrzać ale aby nie zmarzło?

Nie od dziś wiadomo, że przegrzanie to najgorsze, co możemy nieświadomie dziecku zafundować na spacerze. Podobno nawet dużo lepiej jest zmarznąć niż się przegrzać… Myślę jednak, że najlepiej, jeśli uda nam się to wyśrodkować. Wiemy przecież, że dziecko na plac zabaw idzie się wybiegać, wyszaleć a nie siedzieć, dlatego nie może być ubrany zbyt ciepło. Ja jako typowy zmarzluch miałam kiedyś z tym duży problem, bo ubierałam dziecko troszkę cieplej od siebie, zapominając o tym, że ja tylko chodzę a moja latorośl pędzi od karuzeli do huśtawki niczym błyskawica i nie ma prawa zmarznąć:) Najbezpieczniej więc jest ubrać malucha na tzw. cebulkę, czyli kilka warstw cienkich ubrań na siebie. Możemy wtedy zdejmować (lub zakładać) zbędne lub dodatkowo potrzebne rzeczy.

Jak ubieramy dziecko

Ubranka oczywiście muszą być bawełniane, wtedy ciałko może oddychać. W zimie natomiast na gołe ciało nakładamy bieliznę termoaktywną, która odprowadza ewentualny pot na zewnątrz, przy skórze pozostając suchą. Dopiero na wierzch nakładamy bawełnianą koszulkę. A na głowę obowiązkowo przewiewna, np. szydełkowa czapeczka, chusteczka, dla chłopca modny kaszkiet, najlepiej z daszkiem, który dodatkowo ochroni oczka przed słońcem.

Bo niebezpieczne przegrzanie może się zdarzyć nie tylko w zamkniętym aucie, ale również w wózku zostawionym na słońcu i zakrytym  tylko zwykłą pieluchą, która ma za zadanie ochronić maleństwo przed zbyt mocnym w naszym mniemaniu wiatrem a w rzeczywistości w środku powstają warunki zbliżone do szklarniowych.